Darmowe statystyki
Blog > Komentarze do wpisu

Zadżumione Breslau

Kolejna pozycja z kolekcji Polityki na półce, tym razem Krajewski i "Dżuma w Breslau". Chyba zdążyłam polubić pijaka i degenerata Mocka, a na pewno odpowiada mi dekadencki klimat tych opowieści. Międzywojenny, niemiecki Breslau zawsze jest brudny, biedny, parny i cuchnący kapustą, piwem i tytoniem. Taki jest i tym razem, do tego w powieści Krajewskiego zamieszkuje go wyłącznie margines społeczny. Zabójcy, złodzieje, bezdomni i prostytutki. I policjant Mock, który w tym odcinku sprawuje funkcje nadwachmistrza, żeby na końcu powieści awansować w hierarchii. Świat tej powieści jest wyjątkowo brutalny, dosadny czy wręcz groteskowy. Morderstwo, tajemnicza sekta, cyniczne postaci. Wszystko to tworzy niesamowitą, miejscami niestety irytującą, mieszankę.

Pytam samą siebie, co jest w tych mrocznych (i nie ukrywajmy: momentami jednak schematycznych i seksistowskich) powieściach, że wciągają mnie bez reszty, nie pozwalają się oderwać i sprawiają, że czytam do późnych godzin nocnych. Na odpowiedź jest jeszcze za wcześnie, spróbuję się tego dowiedzieć przy lekturze paru następnych książek o Eberhardzie Mocku.

Tak, tak, Panie Krajewski, ma Pan kolejną zagorzałą czytelniczkę.

poniedziałek, 21 lipca 2008, iceberg33

Polecane wpisy

  • Przenosiny

    Coś się zmienić musi, od dziś zapraszam wszystkich tu: http://mojahistoriaczytania.blox.pl/html

  • Powrót za radą Virginii...

    "(...) wszelkie pisanie, nawet takie nie przemyślane notatki, ma swoją formę, której człowiek się uczy. Czy warto pisać dalej? Porblem polega na tym, że je

  • Ciągle Pada

    Może literacką parasolkę? ;) Zdjęcia pochodzą z tej strony .

Komentarze
2008/07/21 19:47:16
Iceberg, a to jest Twoja pierwsza przygoda z Krajewskim?
Ja na tyle polubiłam te ksiązki, ze laziłam z nimi po Wrocławiu jak z mapką i oglądałam, gdzie to Mock mieszkal, gdzie pracował, gdzie chodził i gdzie pił:) zresztą strazsnie fanie tak sobie porównać to, co było kiedyś (bo Krajewski swietnie oddziałuje na wyobraźnię) z tym, co jest teraz:)
-
2008/07/21 21:07:40
A stronę - blog Krajewskiego odwiedzacie? Bardzo lubię tam zaglądać:)
-
2008/07/21 21:37:41
A wiesz, że nigdy tam nie zaglądam:) ale zaraz nadrobię zaległości:)
-
iceberg33
2008/07/21 21:45:51
nie, z Mockiem spotkałam sie po raz drugi, trzeci tez bedzie:)
a na blogu bylam i coz, musze przyznac, ze odkad zobaczylam Krajewskiego to wlasnie jego twarz kojarzy mi sie z Mockiem, dla mnie sa jacys podobni:D
-
2008/07/21 23:49:08
ja czytałam do tej pory tylko jeden jego kryminał i mi nie podszedł, ale skusiłam się na ten wydany w tańszej cenie, więc zobaczę, jak minie drugie spotkanie z Breslau ;)
-
inblanco
2008/07/22 10:15:58
Podobnie jak Chiara czytałam tylko jeden kryminał Krajewskiego i na tym postanowiłam skończyć. Bo uczuciem, które przeważało podczas lektury była właśnie irytacja. Zżymałam się prawie nieustannie.
Ale ostatnio ciągle ktoś o nim mówi, pisze i moja siostra, moja rodzona siostra stwierdziła, że jej się podobało (?). Nawet na blogach zagranicznych czytają o przygodach Mocka, więc raz jeszcze spróbuję i ja ;)
-
zosik
2008/07/22 11:52:55
To ja się pod chórkiem mych dwóch zacnych poprzedniczek, czyli Inblanco i Chiary. Po jednym Mocku postanowiłam sobie na dłuższy czas dać spokój. Za mroczne dla mnie i sam Eberhardt to taki... brudas ;)
-
szamanka30
2008/07/22 17:17:17
Przeczytałam wszystkie książki o Mocku. Nie jest to piękny świat, ale dzieki temu prawdziwszy. Sam bohater czesto budził moja irytację, antypatię, ale jakoś nie mogłam nie przeczytać następnej powieści.Też jestem fanką Krajewskiego.
-
2009/06/08 22:06:51
Też bardzo szanujemy Krajewskiego,chociaż momentami wyłazi z niego ogromna wiedza to nie zarzut oczywiście lecz chwilami zbyt daleko odchodzi to od klasycznego kryminaliku.Pozdrawiamy