Darmowe statystyki
Blog > Komentarze do wpisu

Mr Darcy to ja!

Każde z nas ma własną Austen.

Na przestrzeni pół roku, w różnych miejscach zbiera się 6 kobiet i jeden mężczyzna, aby podyskutować o 6 książkach Jane Austen i odkryć ją na nowo, dla siebie. Bohaterzy Klubu miłośników Jane Austen, autorstwa Karen Folwer, bo o tej książce teraz mowa, interpretują klasyczne powieści na nowo. Dyskutują o postaciach, XIX wiecznym świecie, zadają sobie trudne pytania. Czy jedna z bohaterek Austen nie jest lesbijką? Która z powieściowych par ma najmniejsze szanse na trwały związek? Która z postaci Austen jest postacią z krwi i kości? Co Austen, stara panna, wiedziała o miłosci? Równolegle, Fowler opowiada historie o życiu tych klubowiczów. Poznajemy ich dzieciństwo, okres dojrzewania, perypetie miłosne, historie rodzinne. I odkrywamy, że niektóre wątki z życia współczesnych Amerykanów zaskakująco powielają motywy opisane przez Austen. Dziewczyna odrzucona na balu, źle ulokowanne uczucia niepoprawnej romantyczki czy zabawa w swatkę. Macie wrażenie, że znacie te motywy? Z 6 powieści Austen do współczesnej, amerykańskiej historii zostały przeniesione nie tylko elementy fabuł, każda z postaci należących do Klubu reprezentuje też jakąś postać z dzieł XIX wiecznej pisarki.

Fajna zabawa dla miłośników literackich zagadek, odniesień i Jane Austen oczywiście. Postmodernistyczna gra w chowanego. Na postawie książki Fowler nakręcono też film o tytule identycznym z jego literackim pierwowzorem, doborowa obsada, zobaczę choćby ze względu na Emily Blunt .

Każde z nas ma własną Austen. Jaka jest Twoja?

Nie czytałam wszystkich jej książek, mam do nich ambiwalentny stosunek. Bo kontekst za każdym razem ten sam: XIX wieczna angielska prowincja, temat ten sam: jak zdobyć męża, bohaterowie skonstruowani za pomocą schematu: on bogaty, ona biedna. Dziś Austen uznanoby za autorkę obyczajwych romansideł. A do tego cała plejada głupich i niesympatycznych postaci!

Ale zachwycam się arogancją i pewnością siebie Elżbiety, współczuję tym młodym dziewczynom, dla których znalezienie dobrej partii było jedynym sposobem na godne życie i tego, że spotkania towarzyskie albo przechadzki do okolicznego miasteczka jedynym sposobem na wyjście z dom. Uśmiecham się pobłażliwie, czytając o uniżonym słudze Ly Katarzyny.

A Mr Darcy, ach Mr Darcy! Dumny i uprzedzony, arogancki bogacz, wiecznie zblazowany i wiecznie znudzony. Odpychający typ. Więc dlaczego to jego postać jest prototypem wielu współczesnych amantów (np. książkowych - Mark Darcy był przecież obiektem westchnień Bridget Jones) i wiele z nas wzdycha platonicznie do takiego typu? W mojej bajce Mr Darcy mógłby być moim Prince Charming.

Fenomenem książek Austen jest dla mnie ta ich dziwna cecha, która sprawia, że te, nieraz trącące myszką opowieści, paradoksalnie zachowują swoją aktualność, i to, co jest w nich najsłabsze, jest jednocześnie ich największą siłą. Ja też mam swoją Austen!

sobota, 15 marca 2008, iceberg33

Polecane wpisy

  • Jak Należy Opowiadać Historie

    "Poproszono jednego z rabbich, którego dziad był uczniem Baalszema, aby opowiedział jakąś historię. »Historię - rzekł rabbi - należy tak opowiadać, a

  • o Tybecie raz jeszcze

    Autobiorgafii nie czytam programowo, ale po wpisie padmy zaświatała mi myśl, że widziałam kiedyś u M. autobiografię Dalajlamy . Znalazłam, przeczytałam. Tylko j

  • "Kaźń" i "Złożenie do grobu"

    "Czemu, och, czemu puścił go samego!" "Jeszua miał więcej szczęścia niż tamci dwaj. Już w pierwszej godzinie popadł w omdlenie, a potem stracił p

Komentarze
inblanco
2008/03/16 12:47:59
Moja Jane Austen to "Rozważna i romantyczna" oraz "Duma i uprzedzenie". Zwłaszcza ta pierwsza powieść, choć w zasadzie nie potrafię podać sensownych argumentów, czemu tak jest. Te mniej sensowne, to takie, że w ekranizacji powieści pojawia się Allan Rickman, którego ubóstwiam w roli płk Brandona:)
Dlaczego wzdychamy do typów a'la Darcy? To pewnie ta przewrotność kobiecej natury. Wierzymy, że tylko my jesteśmy w stanie zmienić aroganta we wspaniałego faceta :) To tylko dzięki nam przechodzą metamorfozę ... Kobieca naiwności ;)))
-
peek-a-boo
2008/03/16 22:42:02
Tż libie Elzaibeth, pewnie dlatego że jestem dosyc pyskata;). A dlaczego Austen jest dalej czytana? Hmm, moim zdaniem to taka ksiażkowa "czekoladka"- moze duzej wartości nie ma, ale sprawia przyjemność i podnosi samopoczucie...
-
zosik
2008/03/17 10:50:29
Czytałam ongiś "Klub miłośników Jane Austen" i nie podobało mi się do tego stopnia, że natychmiast pozbyłam się jej przy pomocy allegro.
-
2008/03/17 21:14:27
Najbardziej przypadła mi do gustu Elizabeth z Dumy... Nie jestem oryginalna, wiem ;) Ale jedynie z nią mogę się w dużym stopniu utożsamić.

Co do schematu - owszem powieści są podobne, ale podobne były losy młodych, biednych panien w XIX-wiecznej Anglii. Ich jedynym celem było wyjście za mąż - za bogatego męża oczywiście. Rzadko kiedy mogły pozwolić sobie na luksus prawdziwej miłości. I pewnie dlatego Austen pozwala łaskawie zakochiwać się swoim bohaterkom - żeby choć trochę osłodzić los prawdziwych dziewczyn. Żeby mogły pomarzyć o swoim panu Darcy, a potem wrócić do codziennych obowiązków. Austen nie pisała swoich książek z myślą, by były ponadczasowe. Interesowało ją "tu i teraz". Dlatego nam mogą się one wydawać schematyczne i nieco nudne.

A tak w ogóle to pozdrawiam :)
-
2008/03/19 08:38:06
Alana Rickmana uwielbiam pod kazda postacia, nawet jako profesora smierciozerce z tlustymi wlosami, a kiedy slysze ten glos jestem ugotowana na miekko :))))
moja JA to Duma i uprzedzenie, i chociaz denerwuja mnie wszystkie te postaci, a nawet moje alterego;) mr Darcy bywa irytujacy to kiedy ogladam ten serial bbc bodajze(ps - powtarzaja w piatki na TVNStyle, tak to ten z Colinem Firthem - kolejny ang. aktor ktorego wielbie;)) i widze scene kiedy w Pemberley spotykaja sie Lizzy i Mr Darcy, a potem slysze
- Mr Darcy!
- Mrs Bennnett!
to mam ochote biec po ksiazke i czytac po raz nty

mr Darcy to taki klasyczny przypadek, pancerzyk a pod spodem miekki brzuszek, wszystkie kobiety uwielbiaja takich pozornie zimnych drani, bo jednak dobrze, zeby mial jakies ludzkie uczucia
moze i ksiazkowe czekoladki, ale smakuja za kazdym razem tak samo dorbze,
Klub byl lektura sympatyczna, przyjemna, szybka przede wszystkim, ale, umowmy sie, srednich jak dla mnie lotow, w sumie malo po niej zostaje, no ale niesmaku specjalnego nie odczulam:)
nougatina - dziekowac, pozdrawiam rowniez, moze i nudne, ale jak sie nudzic to w dobrym towarzystwie!
:)
ale drogie Panie, najbardziej w tych wszystkich ekraznizacjach i filmach mierzi mnie ta moda, na widok tych czepkow i kapelusikow mam ochote wrzasnac, wolalabym nosic te meskie galoty pizamowe niz wsadzic takie cos na glowe hehe
:)